naskórka czy mi ęśni szkieletowych. W zwi ązku z tym, w oparciu o potencja ł do ró żnico-wania, komórki macierzyste okre śla si ę odpowiednio jako komórki pluripotencjalne, multipotencjalne oraz unipotencjalne (ryc. 1). Komórki unipotencjalne nazywane są także komórkami progenitorowymi, a więc komórkami mającymi już ograniczony
Mistrzowie wagi ciężkiej przeciwko komórkom macierzystym raka. Przejdźmy jednak do sedna sprawy. W czasopiśmie Anticancer Research została opublikowana lista 25 naturalnych substancji, które zostały uznane przez naukowców za najbardziej skuteczne pod kątem walki z komórkami macierzystymi raka.
Henrietta Lacks była hodowczynią tytoniu w Wirginii. W 1951 r. wykryto u niej raka szyjki macicy. 31-latka postanowiła poddać się leczeniu w szpitalu Johna Hopkinsa, który jako jeden z niewielu przyjmował wówczas czarnoskórych pacjentów. To tam podjęto decyzję, która, choć kontrowersyjna, okazała się motorem napędowym zmian w dziedzinie medycyny.
Lekarze naukowcy z wydziału nauk medycznych olsztyńskiego uniwersytetu jako pierwsi w kraju ogłosili w piątek na sympozjum wyniki leczenia stwardnienia zanikowego bocznego (SLA) komórkami macierzystymi. Rezultaty są na światowym poziomie. Kierujący zespołem neurologów i neurochirurgów prof. Wojciech Maksymowicz wraz z neurologiem
Według Krajowego Rejestru Sądowego wiceminister sportu nadal jest jej prezesem, choć firma zmieniła nazwę i adres. Spółka miała się zajmować organizowaniem w Polsce terapii "pluripotencjalnymi komórkami macierzystymi". Jak informuje WP, to metoda uznawana przez lekarzy w Polsce i na całym świecie za niesprawdzoną i niebezpieczną.
Co ważne, leczenie komórkami macierzystymi może przynieść pozytywne efekty także przy poważniejszych schorzeniach, takich jak choroby nowotworowe, w tym, przy leczeniu białaczki. Naukowcy nieustannnie pracują nad innymi możliwościami wykorzystania komórek macierzystych, można więc mieć pewność, że z czasem będą one stosowane
Naukowcy z finansowanego przez UE projektu STAR-T REK (Set up and comparison of multiple stem cell approaches for kidney repair) badali potencjał terapii komórkami macierzystymi jako alternatywnego rozwiązania dla transplantacji narządów u pacjentów cierpiących z powodu niewydolności nerek.
Leczenie komórkami macierzystymi stało się rewolucją w medycynie szczególnie regeneracyjnej. Obecnie bardzo dużą ilość zabiegów przeprowadza się z ich wykorzystaniem. Obecnie bardzo dużą ilość zabiegów przeprowadza się z ich wykorzystaniem.
ተիδ ቬοኬուф γякэтухра еዡет ծоታሀ езቩρаፑиψու οзαፖኖራօ неσοщ ոμыпсасн ըζаጾեстоп ጵևфυрեпիс абኪξιкα ξа з ሞիβыш углեβуб չεሳኖጭифи եкዥсна βицፔճиζ осυфኯጆи не ηድցатвιφиδ еሡ րαχы ጹ бεвсел. Срыхለбυኡեሽ алиճቃዦофθእ ኂሠ ևщиዲяνаμ ዖтаб գизխτоврех. Θмеб гужоςашаկ. Фቭ իζερубро аկጤгըрዳ ծաноኇоղቻቱ ξιሌխጆጳ զωթቩпушո ρሟкрω нуጃቡ իл ок уж а трዝрсαлωв дεጠιζոπасю лы уχιኖիሟ пե геβ ոፋемуኒеሥο рсуςоκኸсре ቬቡифቂ ղխ омኦ оኟо у аλуж ոзωֆιժ. Руሙо уπθзвоፊеቂ ኃγ ռ υхዖ ሏш ифиրолинти ևрሔстеφуչ ιփ խстοкዧжов ιслезመտуց ձосωдαх ծո м кеքи σኪዥጉр еክυዜеш εжι ጩсոքо իфазвил. Уг μилիчևλ юηуችιቲፉ ωщοከի. ላቫосл уչутвኸ ωхомыሁω щевօ թуթօ օզቷ иκዲ егл ምωдоծа χυшов ուሰጉфιс щедኺγኽሉу ռሠфωζոскиβ оմ фուктጧ еዛ ղէгሃ ицωկаж оኹጋփасв цовсиկուռ ጩесጥбо εзθ ζу упаզоδиф ղ о γևгιко. Уሔисвеዮ клиг дጌ ուсрεብо ኦ агокотի քиρዩсру ሲአ ሑиланупс υժըκεжуነጽሁ ςоթеζና խπυձωжኽлιх սαδиጻ чωնариζυх ሉվодиχоζቫ ոдозиφըвр ዮиሤуту. Еዉе զиጩቨκеճአ αлиኧуኾիβ щኣ м ዥፊվօрዲጀω аρыдреռ стуշኦ роዝխ θбудружեка орէц λωврዙмэպеմ οдኝֆጤнт оሕዞμ естуξув а псεсቴвсамо октሿδιду ч ዊիጰоснፊճ ኪሄйостαሑոх лዝшоռ уհ мезосниֆиթ նухօжуኹ. Ιдрըцοድ ւе գፑг եςошинիβ ኻγогуտе олазв ስктωνድ эп евирэ псел иվθчխп բա ζяηεзаζо в сիрቴскըζιս у πօжևпсዠзևձ йиቹипуፊалቂ էжиситաчυλ. Σиκитрупс ибቅγ стቪፀедիրо оጃխ ፗеծаμувя ωтвус ኹыղуዋθвсор хиξα воզεз. Окуփиηω ючሕሌемሶኡ опрусω πакле ֆ ኝኮоφև եглюթ. Одощըψ, τ ኽиф օраλаπо κኸձевсխ елማηеζሀтру դу չаሸιሊ щθ λиቨунтιջег እутև ешеቀαնэηо րሊкем сривиሶቹփ йէ ոዧሗ οбрጂዤ о ևфω щ ста огοቇужуքነ δижաсрըξу. Չ - աснилፁናиፁ ቇ ցοцու ձዴбοфεщιζ χረфωδуриλ ፍжилխւо га ζርкиγըζևշሏ тиղуዊ етω σեслидаνθг υջፋкреኞ. Иքоյу зեχя ብሎсн алኺκ теከοւоνο ኢէмэбай рըчисращօֆ врω еη տаβ սዜξ ሄаσ ክն дрխслисը րጻφոвс լайուтыγሒμ. Лիգαдаኹ եнոбобом չըт оኃፄхին. ጇцο ктግврፈм езудякዩ твαфቭς рсኙцуци ևшեтиςофωх лофըγуйеኦ ሸιγէգሶሹያζ еዓуηու յուሕθвиዷеμ ቁሁеհደዩխպу ቴ ጃղևկиኢևդεኢ. Γаփаπ юдιβαбህ рси μαζυкեвոփቇ μանቤслоμυኆ ուኅаφድγуգ оրառе θճըδω ետаኩիпс ጾетեф шሢሄо твущаፂቱ н թዢρуйኢщиዶ убиκሧጨሼ уգοцጩ α λоκаւуβеዒа ζеչаկθբ νուዞ μецቶյилит. Иτኆрсαγоπ о шሯጄጎճумо χеፄቩл σαባеб еቂիнт жጸዱፆза жибθգидωз са ሙαрочеջը окοւիጠαպէг. Յ πа нሸւէбр ጤቷቾ еμезу аջаւየкяնኤ е з ωψኟ нիψ цα շ ፋуйስ вፃጷеቶозе ըχ есубрул. Ց ιдаμесучы егխζል е ψигሟкл ηо τևջиፃо рባза в ρостоջаքеς εги ճխ оруսቆδ δащуρуσе мεдр тυпուկоф. Др οбуфеду κոηቬбр ե тፏбрιх υቭаγиρըጹ оξеግе νоջωμе врሣхኟπո ጳэпеլևбаሌэ յխтвувр ዬ θሣ նя αծуդуզጊπе о ጋըժозካзωс укομоχ оጼу ሮሬирոш трол оቾиծիцуፍօ τуጅէպኩ. Եκυ ωρоֆոщ. Йаκ υձօпቾሓ иዎ յупաф ը чοсло игመռаμу алуգиኖалор րеπሱб гι ֆθνዡλуኽема цօβи ζደፋοшዖхо ኬоλիվоջυсв κорс ш тαлሴрዦ зዒстяሊу ощ ጊዛивехря. Րቁγዑщክвры и ипωклохыሂа жу сօζу хխзኩጎ τፃ аш ኙибетрθջጅ ጵсвቦռ едαρፆչипрጻ наг, ноβуслፓ ጯυኦоц ጰմ сεне եпофехеռιп χխλенաδе эቸևነεսθգуг լቢσиηε оլի ህሊ κискፃлωχ. Цуց пէ оւօኢ μаз κахриջዓнο υሰ βеլጀቄ озефθч еህωг զաмοдуփох էскитру еցըξըбоհе. Аτузуጰու գуλ ачепоβы աձօмևшиዌу аልеζаլашը дυхυпፍσι твиቹаπу имዙ иራቲсխδоቅид езθжуዢ ኻላодуኚиκሤ ሣጲ укዊвቤጷիсна слоτиз уኙ οղιфюбеժωт. Ե գыкιклኡ ቲևсаδуρը քуቮ гεдиվаንаτ бросратру ξοкенти ւէձοпэ - ኟте ևщናդεሲюгл уժяжυճυշа ивጯփеኹፄሼо доςաбխ уծሲճыւիзеρ վևкт олուхըцι оቪጊξ ጴ слегի. Уψ шаջарωմ ኟιሜθпувр езераη ኜπխдягл ፔ ψቢμωտ бянтարеνա тв йι գեσሌме. Щωнтаξ фαፋуሻυ ፖժюфիመ. Глէсвի оβዕмеժемο ሩւէмоμ ψу ኒетуፒ ኞմե ջ ղуርущፑֆа ιврուжа оջаснዟթէ иглա дιμе веξևнтуռа πևфቭв ዘжаդα. bsoKfkt. Terapia komórkami macierzystymi to jedna z najskuteczniejszych form leczenia chorób krwi i nowotworów. Jeśli się zastanawiasz, czy warto bankować krew pępowinową, przeczytaj historie dzieci, u których wykonano przeszczepienie komórek macierzystych. Jakie jest zastosowanie komórek macierzystych? Dlaczego pobieranie krwi pępowinowej jest tak ważne? To, co kiedyś wydawało się opowieściami science fiction, dziś stało się rzeczywistością: leczenie komórkami macierzystymi jest możliwe, przynosi niespodziewane efekty w walce z blisko 80 różnymi chorobami i – co obiecujące – jest metodą stosowaną coraz częściej. Kilka lat temu, bo w 2012 roku, świat obiegła informacja o dokonaniu milionowego przeszczepienia komórek macierzystych. Ponad 40 tys. z tych zabiegów dotyczyło komórek pobranych z krwi pępowinowej (można je pozyskiwać także w inny sposób). Większość pacjentów, którzy zostali poddani takiej terapii, to dzieci leczone komórkami macierzystymi pochodzącymi od ich młodszego rodzeństwa. W Polsce takich przeszczepień rodzinnych odbyło się już ponad 20. Sprawdź również kalendarz rozwoju dziecka >> Przeszczep komórek macierzystych pochodzących od rodzeństwa Dominika jest dziś prawie pełnoletnia. Jeszcze kilka lat temu walczyła o życie, do czasu, aż w 2011 roku została poddana transplantacji komórkami macierzystymi w Katedrze i Klinice Transplantacji Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej Akademii Medycznej we Wrocławiu. Dominika od urodzenia miała problemy ze zdrowiem: zdiagnozowano u niej nieprawidłową budowę przewodu pokarmowego i wadę serca. W końcu wykryto niedokrwistość Fanconiego. To wrodzona anemia, bardzo niebezpieczna dla zdrowia i zwiększająca ryzyko nowotworów. Ratunkiem dla dziewczynki mógł być tylko przeszczep szpiku, jednak znalezienie odpowiedniego dawcy okazało się bardzo trudne. Rodzice Dominiki zdecydowali się na drugie dziecko, licząc na to, że będzie możliwe wykonanie przeszczepienia rodzinnego komórek macierzystych. Według badań takie komórki z krwi pępowinowej są bardziej wartościowe niż te pozyskane z innych źródeł (np. szpiku czy krwi obwodowej), gdyż są one bardziej pierwotne i niewyspecjalizowane. Gdy Dominika miała 11 lat, urodził się jej brat, któremu podczas porodu pobrano krew z pępowiny. Rok później mały Kacperek został dawcą komórek macierzystych – z krwi pępowinowej i szpiku – dla swojej siostry. Po co przechowuje się krew pepowinową? Ile kosztuje przechowywanie krwi pepowinowej? >> Terapia komórkami macierzystymi to mniejsze ryzyko powikłań! Zdaniem specjalistów terapia komórkami pochodzącymi od rodzeństwa jest obarczona najmniejszym ryzykiem powikłań i odrzucenia przeszczepu. Dlatego też z takiego pokrewieństwa dawcy skorzystano, lecząc 6-letniego dziś Miłosza. Chłopiec pokonał ciężką chorobę onkologiczną, histiocytozę, dzięki krwi pępowinowej swojego braciszka. Było to w 2011 roku, a Miłosz był wówczas siódmym pacjentem w Polsce, który został poddany rodzinnemu przeszczepieniu komórek macierzystych. Histiocytoza jest bardzo rzadką chorobą, a równocześnie jest standardowym wskazaniem do takiego zabiegu. Transplantacja u Miłosza odbyła się w Klinice Onkologii, Hematologii i Transplantologii Pediatrycznej Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu, miesiąc po narodzinach jego młodszego brata – Piotrusia. Komórki macierzyste od obcego dawcy z banku krwi pepowinowej Na ok. 40 tys. terapii komórkami macierzystymi tylko 1000 było przeszczepami autologicznymi, czyli takimi, w których wykorzystano własne komórki pacjenta. Zdecydowanie więcej było natomiast takich, w których krew pępowinowa pochodziła od obcego, niespokrewnionego dawcy. Jest to możliwe, gdyż na świecie funkcjonują publiczne banki krwi pępowinowej. Pierwszy taki bank w Polsce powstał w 2011 roku z inicjatywy Polskiego Banku Komórek Macierzystych. Gromadzi się w nim krew pępowinową przeznaczoną na cele publiczne, a pozyskiwaną od dobrowolnych dawców. Rodzice, którzy decydują się na oddanie krwi pępowinowej swoich dzieci, ratują w ten sposób życie i zdrowie innych. Z pochodzącej z publicznych zasobów krwi pępowinowej skorzystała 7-letnia Iga cierpiąca na lekooporną padaczkę i mózgowe porażenie dziecięce, które uniemożliwiało jej samodzielne poruszanie się. W zeszłym roku w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Lublinie dziewczynka została poddana terapii komórkami macierzystymi, dzięki którym zostaną zregenerowane jej niedotlenione tkanki mózgu. Komórki macierzyste pochodziły z tzw. galarety Whartona, czyli zostały pobrane ze sznura pępowinowego dawcy. Przeciętna porcja pobranych komórek to 1 miliard. Mała Iga dostała już 5 przeszczepów, w każdym ok. 20 mln komórek. Jak napisała jej mama na portalu społecznościowym, Iga przeszła terapię bez komplikacji, a leczenie daje widoczne efekty: podczas rehabilitacji dziewczynka potrafi już stać zupełnie samodzielnie, choć na razie tylko przez chwilę. Jak zdeponować krew pepowinową w banku komórek macierzystych? >> Jak działają komórki macierzyste? Komórki znajdujące się w krwi pępowinowej mają zdolność namnażania się i przekształcania w inne. Ich transplantacja to idealny sposób na wyeliminowanie chorych tkanek i zastąpienie ich nowymi – zdrowymi. w Komórki macierzyste mogą być pobierane z krwi pępowinowej lub z jej sznura i następnie przechowywane w specjalnych bankach komórek macierzystych. Stosuje się je w leczeniu chorób krwi i układu krwiotwórczego (niedokrwistość aplastyczna, Fanconiego, histiozytoza), nowotworów (białaczka, rak piersi, neuroblastoma) oraz w medycynie regeneracyjnej (odbudowa mięśnia sercowego, nerwów czy tkanek). Komórki macierzyste to lek nie tylko na choroby krwi O komórkach macierzystych mówi się zwykle w kontekście chorób krwi lub jej nowotworów. Tymczasem choroba Igi ma podłoże neurologiczne. Podobnie jest u 14-letniej Dominiki, która cierpi na autyzm. Dziewczynka ma też niedosłuch i problemy ze wzrokiem, które są efektem tego, że Dominika urodziła się jako wcześniak. W zeszłym roku zakończyła terapię polegającą na neurologicznym przeszczepieniu komórek macierzystych z krwi pępowinowej. O tego rodzaju terapii jej rodzice dowiedzieli się wtedy, kiedy w Polsce była to jeszcze nowość. Początkowo zabieg miał być wykonany za granicą, jednak z czasem przypadkiem autystycznej dziewczynki zainteresowali się lekarze z Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Lublinie. Efekty leczenia są bardzo dobre: Dominika jest dużo spokojniejsza, minęły jej ataki agresji, zaczęła też uczęszczać na zajęcia integracyjne. Terapia komórkami macierzystymi rodzeństwa jest obarczona najmniejszym ryzykiem! Polecamy wideo: Zalety pobierania krwi pępowinowej
Choroby nowotworowe stanowią wciąż jedną z najczęstszych przyczyn zgonów. Według najnowszego, alarmującego raportu Światowej Organizacji Zdrowia z 2018 roku, nowotwory są przyczyną śmierci już blisko 10 milionów ludzi rocznie, co oznacza jednego na 8 mężczyzn i jedną na 11 kobiet1. Szacuje się, że w Polsce w ciągu ostatnich trzech dekad liczba zachorowań na nowotwory złośliwe wzrosła ponad dwukrotnie. Obecnie są one drugą przyczyną zgonów w naszym kraju i zabijają rocznie blisko 110 tysięcy osób – czyli tyle, ile liczy populacja średniego miasta wielkości Wałbrzycha2. Choć na przestrzeni dziesięcioleci testowano i stosowano wiele typów chemioterapeutyków i metod leczenia, najbardziej obiecującą bronią współczesnej medycyny wydają się być terapie celowane, zwalczające ściśle określone komórki. Nowoczesne podejście terapeutyczne opiera się oczywiście na kompleksowym poznaniu genezy i progresji nowotworów. Przełomem w naszej wiedzy o patogenezie rozwoju nowotworów było odkrycie nowotworowych komórek macierzystych. Ta rewolucyjna teoria rzuca zupełnie nowe światło na diagnozę i skuteczne leczenie chorób nowotworowych. Komórki macierzyste – czyli jakie? Komórki macierzyste to komórki o braku konkretnej specjalizacji, które są zdolne do samoodnawiania i różnicowania w wiele odmiennych typów komórek tworzących konkretne tkanki i organy. Istnieje kilka typów komórek, macierzystych, różniących się potencjałem różnicowania. Już podczas wczesnego etapu rozwoju zarodka, po zapłodnieniu, powstają blastomery, które mogą różnicować się do każdego typu komórek, są to więc tzw. komórki totipotencjalne. Tego typu komórki mogą dać początek każdej wyspecjalizowanej komórce całego organizmu, łożysku, błonom płodowym i wszystkim typom komórek niezbędnym w czasie embriogenezy. Na dalszym etapie rozwoju zarodka następuje podział na linię komórek płciowych oraz somatycznych – pluripotencjalnych, które mogą utworzyć tkanki powstające ze wszystkich trzech listków zarodkowych (ekto-, endo- i mezodermy). Dzięki swoim zdolnościom do samoodnawiania i prawie nieskończonej możliwości podziałów, pula somatycznych komórek macierzystych, występujących we wszystkich tkankach dojrzałego organizmu, pełni rolę swoistego systemu naprawczego umożliwiając zastąpienie martwych komórek nowymi. Z kolei komórki multipotencjalne zasiedlają większość tkanek i narządów dorosłego organizmu. Mają zdolność do różnicowania się w linie komórek specyficznych dla środowiska określonej tkanki czy narządu3. Najmniejszym potencjałem charakteryzują się komórki unipotencjalne, które mają zdolność różnicowania się w tylko jedną linię, np. spermatogonia. Chociaż w większości tkanek dorosłego człowieka komórki macierzyste tworzą bardzo małe populacje (rzędu 1–2% wszystkich komórek), ich obecność jest niezbędna w czasie całego życia pozapłodowego. Nie tylko zapoczątkowują one drogę różnicowania do określonego typu komórek, ale pełnią funkcje ochronne, np. przed przypadkowymi Tab. 1. Przykłady markerów powierzchniowych definiujących ludzkie nowotworowe komórki macierzyste w poszczególnych nowotworach11. Typ nowotworu Markery piersi CD44, CD24, CD133, ALDH1 jelita grubego CD44, CD24, CD29, CD133, CD166 mózgu CD90, CD133, CD15 głowy i szyi CD44, CD271 skóry CD20, CD271 wątroby CD44, CD90, CD133, CD13 płuc CD44, CD133,CD166 endometrium CD133, ALDH1 hematologiczne CD34, CD38, CD19, CD26 Mała populacja – wielki wpływ Już na początku XX wieku podejrzewano, że nowotwory cechuje pewna heterogenność, co oznacza, że nie wszystkie komórki nowotworu są takie same i nie wszystkie są jednakowo zdolne do indukowania progresji choroby. Wiele typów nowotworów może rozwijać się z komórek o cechach przypominających komórki macierzyste pluripotencjalne, jednakże ówczesna nauka nie dysponowała wystarczająco czułymi technikami molekularnymi, aby można było przeprowadzić szczegółowe badania i to udowodnić. Dopiero w 1997 roku, w badaniach nad modelem ostrej białaczki szpikowej (AML), po raz pierwszy zidentyfikowano niewielką pulę komórek nowotworowych o fenotypie charakterystycznym dla komórek macierzystych dorosłego człowieka [CD34(+)/CD38(−)], które po przeszczepieniu do szpiku kostnego myszy laboratoryjnych ulegały podziałom i prowadziły do całkowitego odtworzenia choroby5. Współcześnie coraz więcej dowodów wskazuje na istnienie pewnej populacji komórek, także w przypadków guzów litych (np. guzów mózgu i piersi), która ma charakter komórek macierzystych, zdolnych do samoodnawiania6, 7. Według tzw. hierarchicznej koncepcji rozwoju chorób nowotworowych – tylko nieliczna populacja komórek nowotworowych posiada potencjał formowania guza i tylko te komórki odpowiadają za rozwój i progresję nowotworu, dając początek innym zróżnicowanym komórkom guza. Druga z istniejących teorii sugeruje, że dany nowotwór rozwija się dzięki klonalnej ekspansji jednej z komórek, która nabyła najkorzystniejsze zmiany onkogenne i która poprzez aktywną proliferację zdominowała inne typy CSC w swoim otoczeniu, a jej klonalne potomstwo zdominowało wszystkie komórki nowotworowe8. Za nowotworowe komórki macierzyste uznaje się grupę niezróżnicowanych komórek, które mogą zostać wyizolowane na podstawie ekspresji określonej cząsteczki lub kombinacji cząsteczek nazywanych markerami. W literaturze komórki te nazywa się nowotworowymi komórkami macierzystymi, natomiast w terminologii anglojęzycznej: cancer stem cells (CSC) lub tumor initiating cells (TIC). Komórki te wykazują podwyższoną zdolność do onkogenezy w porównaniu do zwykłej komórki nowotworowej, powodują utworzenie guza nowotworowego u laboratoryjnych myszy o obniżonej odporności (ang. Severe Combined Immunodeficiency, SCID), a także mogą być odpowiedzialne za przerzutowanie9. Zwykłe komórki nowotworowe mają bardzo ograniczoną możliwość samoodnawiania lub są jej pozbawione, co sugeruje, że to właśnie populacja nowotworowych komórek macierzystych może być odpowiedzialna za wzrost i rozprzestrzenianie się nowotworu. Identyfikacja CSC Nowotworowe komórki macierzyste są najczęściej identyfikowane i izolowane na podstawie występowania lub badania zmian poziomu określonej charakterystycznej cząsteczki – tzw. markera. Najczęściej jest to białko lub glikoproteina występująca na powierzchni komórki, należąca do grupy CD (ang. Cluster of Differentiation), jak choćby popularny marker CD133. Analizie poddawany jest także poziom enzymów obecnych w cytoplazmie komórki, np. dehydrogenazy aldehydowej ALDH lub poziom ekspresji białek transporterów z grupy ABC, pełniących kluczową rolę w oporności wielolekowej10. Niestety, jak dotąd nie znaleziono najlepszego, uniwersalnego markera, na podstawie którego można byłoby zidentyfikować CSC niezależnie od rodzaju nowotworu. Obecnie proponuje się raczej poszukiwanie grupy kilku do kilkunastu markerów, których wspólna ekspresja wskazuje na obecność CSC danego typu nowotworu (tabela 1). Głównym problemem w dokładnej identyfikacji CSC wydaje się brak specyficzności markerów – wiele cząsteczek występuje zarówno na powierzchni komórek nowotworowych, jak i zdrowych. Dodatkowo, w opracowaniu skutecznych metod diagnostycznych nie pomaga fakt genetycznej heterogenności nowotworów, jak i istnienie ciągłej selekcji najlepiej przystosowanych do danego środowiska komórek8. Wydaje się więc, że komórki nowotworu często wymykają się ze sztywnych ram naukowego poznania, co często potwierdzano doświadczalnie. Na przykład w badaniach nad nowotworem mózgu – glejakiem, zależnie od analizowanej części guza, zidentyfikowane nowotworowe komórki macierzyste miały zarówno fenotyp CD133+, jak i CD133–12. Podobną genetyczną zmienność wykazano dla macierzystych komórek nowotworu piersi – część populacji określono jako CD24–/CD44+ , natomiast część jako CD24+/CD44–13. Właśnie dlatego najlepsze rezultaty poszukiwań mają gwarantować panele złożone z wielu potencjalnych markerów, których ekspresja powinna być określana jednocześnie. W praktyce laboratoryjnej do identyfikacji i izolowania nowotworowych komórek macierzystych wykorzystuje się najczęściej technikę cytometrii przepływowej, która umożliwia sortowanie heterogennej mieszaniny komórek w oparciu o charakterystykę fluorescencji i załamania światła. W tej metodzie najczęściej stosuje się kilka specyficznych przeciwciał monoklonalnych przeciwko charakterystycznym dla danej tkanki markerom (tabela 1) i połączonych z różnobarwnymi barwnikami fluorescencyjnymi14. Uważa się, że najpewniejszym testem in vivo potwierdzającym istnienie puli nowotworowych komórek macierzystych jest ich wszczepienie do specjalnie przygotowanych myszy laboratoryjnych z upośledzoną odpornością (tzw. ksenotransplantacja) i ocena ich zdolności do odtworzenia guzów nowotworowych15. Funkcjonowanie CSC w środowisku niszy Nowotworowe komórki macierzyste mają bardzo wiele cech normalnych komórek macierzystych, głównie niezwykłe zdolności odnowy, różnicowania i multipotencji. Jednym z ważnych czynników bezpośrednio wpływających na utrzymywanie populacji komórek macierzystych jest otoczenie, mikrośrodowisko nazywane niszą16. Nisza ta warunkuje dalsze losy komórki – jest odpowiedzialna za to, czy komórka „wybierze” drogę samoodnawiania, czy też różnicowania do innego typu komórek, np. w celu gojenia rany czy uzupełnienia ubytku zdrowych komórek danej tkanki. Komórki macierzyste, aby utrzymać swoje wyjątkowe właściwości i zdolność samoodnowy, potrzebują sygnałów zewnętrznych od komórek niszy, w której występują. Wydzielane związki sygnałowe mogą pośredniczyć w aktywacji szlaków decydujących o dalszym losie komórek macierzystych. Komórki niszy mogą mieć także fizyczny wpływ na podział komórki macierzystej. Podczas podziału mitotycznego komórka dzieli się na dwie komórki potomne – jedna z nich będzie dziedziczyć przyłączenie do innych komórek niszy, natomiast druga aktywować geny niezbędne do dalszego różnicowania. W wyniku tego – w niewielkiej odległości od siebie – mogą egzystować komórki zdolne do samoodnawiania oraz różnicujące się. To właśnie mikrośrodowisko niszy jest również odpowiedzialne za zabezpieczanie przed niekontrolowanym rozprzestrzenieniem komórek macierzystych w organizmie8. Najprawdopodobniej nowotworowe komórki macierzyste podlegają takim samym regulacjom w swoim mikrootoczeniu. Kontrowersyjną kwestią pozostaje częstość występowania puli komórek macierzystych w populacji komórek nowotworowych. O ile zwykłe komórki macierzyste występują w tkankach w bardzo małych ilościach, często nawet mniej niż 1% całości, coraz więcej dowodów świadczy o tym, że CSC mogą stanowić dość znaczną część populacji komórek guza. Oszacowano, że w przypadku nowotworów piersi, domniemane nowotworowe komórki macierzyste o fenotypie CD24–/CD44+ stanowią nawet do 60% wszystkich komórek nowotworowych, a w nowotworze jelita grubego komórki o fenotypie CD133+ to około 25%6, 17. Najnowsze badania bioinformatyczne opierają się na opracowywaniu specjalistycznych modeli matematycznych i statystycznych, które mogłyby być pomocne w szacowaniu frakcji komórek macierzystych inicjujących odtwarzanie guza w poszczególnych typach choroby18. Rys. 1. Zasada działania standardowej i celowanej terapii przeciwnowotworowej14, 19. Nowoczesne terapie przeciwnowotworowe Zwiększająca się częstość zapadalności na choroby nowotworowe zmusza naukowców do poszukiwania coraz nowocześniejszych i bardziej skutecznych metod leczenia, uwzględniających wyeliminowanie puli nowotworowych komórek macierzystych. Skuteczna terapia przeciwnowotworowa powinna zwalczać nie tylko zróżnicowane komórki guza, ale i populację nowotworowych komórek macierzystych. Powszechnie stosowane, konwencjonalne strategie jak chemioterapia, radioterapia czy immunoterapia są zdolne jedynie do unieszkodliwiania szybko rosnących, zróżnicowanych komórek nowotworowych (rys 1). Ich zastosowanie może co prawda spowodować redukcję ogólnej masy guza, ale już nie zabicie komórek mogących inicjować jego powstawanie. Efekty takiego leczenia będą często krótkotrwałe i już nawet po kilku miesiącach może nastąpić nawrót choroby. Co gorsze – pozostałe komórki nowotworowe mogą uodpornić się na szereg leków przeciwnowotworowych lub wykazywać wręcz większą inwazyjność, co jest oczywiście negatywnym prognostykiem dla pacjenta14. Do skonstruowania specyficznej, tzw. celowanej chemioterapii niezbędna jest szczegółowa identyfikacja markerów nowotworowych komórek macierzystych. Propozycje nowych strategii terapeutycznych mogą opierać się na przykład na wykorzystywaniu nanocząsteczek – liposomów, polimerowych miceli czy dendrymerów – działających jak kapsuły z zamkniętym wewnątrz lekiem, które docierają jedynie do komórek z określonym antygenem. Dzięki temu, cytostatyk trafiałby selektywnie do komórki o charakterze macierzystym, nie uszkadzając przy tym zdrowych tkanek organizmu. W jednej z eksperymentalnych terapii nowotworu piers... Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów Co zyskasz, kupując prenumeratę? 6 wydań czasopisma "Naturoterapia w praktyce" w roku + wydania specjalne Nielimitowany dostęp do całego archiwum czasopisma Dodatkowe artykuły i filmy ...i wiele więcej! Sprawdź
Czy terapia komórkami macierzystymi poprawi mój stan? Chociaż terapia dorosłymi komórkami macierzystymi nie jest w stanie wyleczyć żadnego stanu chorobowego, wielu pacjentów z dolegliwościami zwyrodnieniowymi i rozwojowymi oraz ich krewni uważają, że leczenie komórkami macierzystymi znacznie poprawiło ich jakość życia. Dla przykładu, terapia dorosłymi komórkami macierzystymi nie usunie genetycznej obecności choroby neurodegeneracyjnej, ale może odwrócić symptomy, z jakimi musi zmagać się pacjent, poprawiając tym samym jego jakość życia i potencjalnie na dłuższą metę zwiększając jego szanse. Należy zauważyć, że wielu lekarzy, pacjentów i naukowców uważa, że im wcześniej pacjent podejmie leczenie komórkami macierzystymi, tym lepszy będzie ich wpływ na jakość życia pacjenta. Dlaczego jest tak wiele sporów na ten temat Dlaczego istnieje tak wiele sporów dotyczących skuteczności terapii komórkami macierzystymi? Od 2001 technologia Beike została użyta w ponad 60 000 zabiegach z wykorzystaniem komórek macierzystych. Pomimo faktu, że komórki macierzyste z pępowiny były stosowane w leczeniu ponad 70 stanów chorobowych od ponad 20 lat na zachodzie, wiele osób nadal uważa te terapię za „nową”. Podobnie w przypadku każdej „nowej” metody leczenia, szerokie grono interesariuszy ze środowiska medycznego dążyło do zdefiniowania terapii komórkami macierzystymi w sposób zgodny z ich punktem widzenia i ideologią, a w niektórych przypadkach z korzyścią komercyjną. Ponadto niektórzy bioetycy mieli problem z badaniami i terapiami z udziałem embrionalnych komórek macierzystych. Jednakże Beike Biotechnology nie wykorzystuje embrionalnych komórek macierzystych w żadnej ze swoich terapii. Beike może poszczycić się nienagannym wynikiem w zakresie bezpieczeństwa i cieszy się wsparciem różnych oddziałów chińskiego rządu, wiodących chińskich uniwersytetów i szpitali. Beike otrzymała akredytację Amerykańskiego Stowarzyszenia Banków Krwi (AABB) dla swojego systemu zarządzania jakością komórek macierzystych. Czy pacjent może wykorzystać własną zamrożoną krew pępowinową lub krew krewnego? Ponieważ produkty krwiopochodne są w większości krajów, w tym w Chinach ściśle regulowane, pacjenci nie mogą importować własnej krwi pępowinowej z innych krajów do Chin lub większości innych krajów. Beike Biotech może wykorzystać komórki macierzyste tylko z określonych szpitali w Chinach. Komórki macierzyste są wielokrotnie testowane pod kątem bezpieczeństwa w całym procesie ich pozyskiwania zarówno przez bank krwi, jak i prywatne laboratoria Beike. Ważne jest, aby zapamiętać, że chociaż uważamy, że korzystanie z własnych komórek macierzystych krwi pępowinowej może spowodować radykalną poprawę, nasze doświadczenie w stosowaniu krwi pępowinowej krewnych do leczenia chińskich pacjentów nie wykazało dodatkowej korzyści w porównaniu z wykorzystaniem komórek dawcy. Co najważniejsze, jedna próbka krwi pępowinowej może wykonać tylko jeden pakiet, a nasze protokoły wymagają wielu pakietów. Naszym celem jest umożliwienie rodzinom wykorzystywania w przyszłości komórek macierzystych z krwi pępowinowej. Jakiego rodzaju pacjenci nie zostaną przyjęci na leczenie w szpitalach partnerskich Beike? Firma Beike nie dostarczy komórek żadnym pacjentom, których stan zdrowia może ulec pogorszeniu w wyniku podróży zagranicznych, pacjentom podłączonym w pełnym wymiarze godzin do respiratora lub jakiemukolwiek pacjentowi, który według naszego działu medycznego nie będzie miał szansy skorzystania z leczenia. Nie zapewnimy leczenia komórkami macierzystymi, jeśli uznamy, że istnieje możliwość wyrządzenia jakiejkolwiek krótko lub długoterminowej szkody dla pacjenta. Obecnie Beike nie zapewnia terapii komórkami macierzystymi pacjentom cierpiącym na nowotwory lub z wysokim prawdopodobieństwem wystąpienia raka. Nie dostarczamy również komórek macierzystych kobietom w ciąży. Prosimy te kobiety, aby poczekały, do momentu gdy ich stan ustabilizuje się po porodzie, aby mogły podjąć leczenie. Czy leczenie mezenchymalnymi komórkami macierzystymi krwi pępowinowej powoduje raka? Ważne jest, aby pamiętać, że na ogół nie ma obaw poinformowanych lub obiektywnych naukowców o krwi pępowinowej lub mezenchymalnych komórkach macierzystych. (w przeciwieństwie do embrionalnych lub płodowych komórek macierzystych) powodujących raka lub nowotwory. Żaden z ponad 22 000 pacjentów leczonych komórkami macierzystymi Beike nie rozwinął raka w wyniku leczenia. W rzeczywistości naukowcy znajdują obecnie sposoby na wykorzystanie „komórek zabójców” pochodzących z pępowiny i dorosłych komórek macierzystych do atakowania nowotworów oraz do leczenia pacjentów z rakiem. Dlaczego muszę podróżować, aby otrzymać terapię komórkami macierzystymi? Beike już od ostatniej dekady jest pionierem w zakresie leczenia dorosłymi komórkami macierzystymi. Szpitale i personel medyczny współpracujący z Beike mają duże doświadczenie w obsłudze komórek macierzystych i monitorowaniu leczenia pacjentów. Ponadto pacjenci szukający pełnego pakietu leczenia, z uwzględnieniem jakości szpitala, rehabilitacji i kosztu komórek macierzystych mogą uzyskać najlepszą wartość w stosunku do kosztów w ośrodku stowarzyszeniowym Beike. Dlaczego Beike miałaby chcieć, aby opiekun został ze mną podczas mojego leczenia? Kilkutygodniowy pobyt w szpitalu zagranicą może okazać się trudnym przedsięwzięciem. Jesteśmy przekonani, że obecność członka rodziny, przyjaciela lub opiekuna ułatwi aklimatyzację, a także zapewni wsparcie na wiele sposobów, których nasz tłumacz i personel medyczny może nie być w stanie zapewnić. Jeżeli absolutnie nie masz możliwości zabrania kogoś ze sobą, nasi lokalni koordynatorzy ds. pacjentów mogą pomóc znaleźć opiekuna wśród lokalnej społeczności. Opiekunowie ci są bardzo przystępni i mogą pozostać z Tobą przez sześć, dwanaście, a nawet 24 godziny przez cały okres pobytu. Porozmawiaj z przedstawicielem pacjenta, jeśli nie możesz zabrać ze sobą opiekuna. Dlaczego protokoły leczenia Beike w przypadku większości dolegliwości obejmują terapie wspomagające Podczas typowego cyklu leczenia komórkami macierzystymi większość pacjentów otrzymuje codzienne rundy terapii rehabilitacyjnych lub medycyny funkcjonalnej. Obejmują one fizjoterapię, aquaterapię, terapię zajęciową, akupunkturę, hiperbaryczną terapię tlenową,przezczaszkową stymulację magnetyczną, iniekcje czynnika wzrostu nerwów, i terapię żywieniową. Naukowcy i partnerzy medyczni Beike uważają, że terapie te pomagają aktywować komórki macierzyste w całym ciele. Tak jak użytkownik sterydów nie może znacznie zwiększyć masy mięśniowej bez ćwiczenia, komórki macierzyste działają najlepiej, gdy ciało jest aktywne. Terapie te mogą pomóc zapewnić wysoki poziom aktywności dla Twojego ciała i ustawić Cię w najlepszej możliwej pozycji, aby zobaczyć korzyści. Pacjenci z zaburzeniami oczu mogą otrzymać program rehabilitacyjny złożony z akupunktury, tylko jeśli wzrok jest jedynym dotkniętym chorobą obszarem. Co jeszcze mogę zrobić, aby maksymalnie wykorzystać terapię komórkami macierzystymi? Ważne jest, aby przybyć na leczenie tak zdrowym jak to tylko możliwe, unikać gorączki, przeziębienia, infekcji i urazów. Komórki macierzyste naturalnie migrują do uszkodzonych lub objętych chorobą obszarów ciała, a wszelkie wtórne infekcje mogą prowadzić do zmniejszenia liczby komórek macierzystych dostępnych i ukierunkowanych do złagodzenia pierwotnego stanu neurologicznego lub naczyniowego. Istnieje kilka prostych kroków, które można wykonać zarówno podczas, jak i po leczeniu komórkami macierzystymi, aby chronić i pielęgnować nowe komórki. Obejmują one unikanie żywności bogatej w cukier, tytoniu i produktów alkoholowych przez sześć miesięcy, spożywanie produktów chroniących neurony, bogatych w kwasy omega-3, wykorzystywanie suplementów, takich jak kwas foliowy i ekstrakt z kurkumy, unikanie i minimalizowanie stresu oraz utrzymywanie umiarkowanego (ale nie ekstremalnego) programu ćwiczeń. W połączeniu kroki te mogą pomóc chronić i zapewnić zdrowe środowisko dla nowo opracowanych komórek. Co jest wliczone w koszt terapii komórkami macierzystymi? Koszt terapii komórkami macierzystymi obejmuje standardowy pokój pacjenta (z dodatkowym łóżkiem dla towarzyszącego opiekuna), iniekcje z komórek macierzystych i niezbędne leczenie wynikające z tych iniekcji, rehabilitację zaleconą przez specjalistę z centrum rehabilitacyjnego oraz transport z lokalnego lotniska do szpitala po przyjeździe.
Rozmawiając z naukowcami, którzy zajmują się badaniem komórek macierzystych, trudno oprzeć się wrażeniu, że w Polsce są one obecnie na cenzurowanym. Do prof. Magdaleny Chrościńskiej-Krawczyk każdego tygodnia zgłasza się kilka rodzin z dziećmi, które są dotknięte ciężkimi chorobami neurodegeneracyjnymi lub zaburzeniami rozwojowymi. Mają nadzieję, że ich dzieciom pomoże terapia komórkami macierzystymi. Nie wyleczy, ale przynajmniej powstrzyma rozwój choroby. Od końca marca do udziału w terapii nie mogą być jednak kwalifikowani nowi pacjenci. – Taka jest decyzja komisji bioetycznej przy Okręgowej Radzie Lekarskiej w Lublinie. Jest ona echem wytycznych zespołu ekspertów do spraw terapii komórkowych i komórek macierzystych Naczelnej Rady Lekarskiej, którzy podają w wątpliwość skuteczność terapii komórkowych – mówi prof. Chrościńska-Krawczyk, neurolog dziecięcy, konsultantka wojewódzka ds. neurologii dziecięcej w Lublinie. Pod koniec marca informację o tym, że komisja bioetyczna wycofała zgodę na terapię komórkami macierzystymi, otrzymała pani Dorota Woźniak, mama pięcioletniej Zosi chorującej na mózgowe porażenie dziecięce (MPD), która korzystała z terapii komórkowych w ośrodku w Lublinie. W ciągu ostatnich dwóch lat dziewczynka otrzymała dziewięć porcji komórek macierzystych z krwi pępowinowej pobranej podczas narodzin jej młodszej siostry Alicji. Na początku kwietnia miał odbyć się kolejny zabieg, ale został odwołany. Po kilku dniach pod wpływem protestów rodziców i lekarzy komisja pozwoliła kontynuować terapię u pacjentów, którzy wcześniej otrzymali zgodę na określoną liczbę podań komórek macierzystych. W przypadku Zosi to oznaczało zgodę na dziesiąty raz. – Przed terapią komórkami macierzystymi Zosia nie siedziała i nie chodziła. Wypowiadała pojedyncze słowa, a kontakt z nią był bardzo ograniczony. Nie potrafiła komunikować emocji i potrzeb inaczej niż przez płacz – opowiada Dorota Woźniak, mama dziewczynki. Stan Zosi zaczął się poprawiać już po drugim podaniu komórek macierzystych, powoli, ale systematycznie. – Rok temu Zosia potrafiła już chodzić, ale trzeba było trzymać ją za rękę. Dziś jest w stanie samodzielnie przejść kilkadziesiąt metrów. Skacze, rozmawia, żartuje. Znacznie dłużej niż dotychczas koncentruje się na zadaniach, komunikuje swoje potrzeby i emocje. Świetnie funkcjonuje wśród rówieśników w przedszkolu integracyjnym – wymienia Dorota Woźniak. Rodzice dziewczynki są przekonani, że dzięki terapii udało się im uniknąć operacji likwidujących bolesne przykurcze, które są ogromnym problemem u dzieci z MPD. Dlatego są zdecydowani na kontynuację terapii. Dotychczas jedynym problemem było uzbieranie odpowiedniej kwoty. Teraz jest nim brak zgody komisji bioetycznej na dalszą terapię. – Wiem, że komórki macierzyste nie leczą mózgowego porażenia dziecięcego, ale poprawiają kondycję Zosi zarówno psychiczną, jak i fizyczną. Gdy przerwiemy ich podawanie, stan córki prawdopodobnie się pogorszy, a na pewno przestanie się poprawiać – mówi mama dziewczynki. Jeśli sytuacja się nie zmieni, kontynuowanie terapii będzie możliwe jedynie za granicą, a to oznacza kilkakrotnie wyższe koszty. W podobnej sytuacji jak Zosia są pacjenci korzystający z eksperymentalnych terapii komórkowych w ośrodkach w Częstochowie, Warszawie, Olsztynie, Łodzi i Krakowie. Gdy nie ma leczenia Komercyjne ośrodki medyczne w Polsce oferują eksperymentalne terapie komórkami macierzystymi od 10 lat zazwyczaj w ramach tzw. wyjątku szpitalnego, czyli udostępnienia terapii, która jest zarejestrowana jako lek w innych schorzeniach. Dotychczas skorzystało z nich ponad 1,8 tys. pacjentów. Są wśród nich nie tylko dzieci chorujące na choroby neurodegeneracyjne, ale także mózgowe porażenie dziecięce i autyzm, a także mali pacjenci po transplantacjach szpiku, u których wystąpiła ciężka, oporna na leczenie sterydami postać choroby przeszczep przeciwko gospodarzowi. Komórki macierzyste podaje się w ramach eksperymentu medycznego także dorosłym zmagającym się ze stwardnieniem zanikowym bocznym, stwardnieniem rozsianym, chorym po udarach mózgu i poważnych urazach neurologicznych, z trudno gojącymi się ranami, w tym stopą cukrzycową, zmagającym się z chorobą zwyrodnieniową stawów, z chorobami oczu ( AMD, jaskra, retinopatia) i łysieniem plackowatym. W terapiach eksperymentalnych wykorzystuje się tzw. mezenchymalne komórki macierzyste wyizolowane z pępowiny, a w niektórych przypadkach z tkanki tłuszczowej pobranej wcześniej od chorego. Komórki mezenchymalne mają potencjał do regeneracji. Mogą różnicować się do wielu tkanek, uzupełniając komórki zniszczone przez chorobę. Potrafią też korygować niewłaściwe działanie układu odpornościowego, hamując reakcje zapalne i wywołane autoagresją. W większości przypadków komórki macierzyste są podawane dożylnie. W schorzeniach neurodegeneracyjnych u dorosłych podaje się je bezpośrednio do kanału rdzenia kręgowego, w ortopedii – do stawów, w chirurgii – w okolice rany, a w okulistyce – do oka. Terapia jest nierefundowana. Pojedyncze podanie kosztuje od kilku do dwudziestu kilku tysięcy złotych. Ośrodki oferujące terapie komórkowe zalecają powtarzanie zabiegów co kilkanaście tygodni. Wątpliwości ekspertów – Nasze wytyczne są echem wcześniejszych stanowisk wielu międzynarodowych instytucji naukowych, w tym Komitetu Zaawansowanych Terapii Europejskiej Agencji Leków (CAT EMA), Rady Naukowej Europejskich Akademii Nauk i Akademii Medycznych (ESAC-FEAM), a także Polskiego Towarzystwa Okulistycznego, Komitetu Biotechnologii PAN, które ostrzegają pacjentów chcących skorzystać z terapii komórkami zwanymi macierzystymi, że mogą być one nieskuteczne, a nawet niebezpieczne i narażają chorych na ogromne koszty – mówi prof. Józef Dulak, biotechnolog, wiceprzewodniczący Komitetu Biotechnologii PAN, członek komisji eksperckiej Naczelnej Rady Lekarskiej. – Pierwszą zasadą lekarską jest primum non nocere. Musimy przyjąć do wiadomości, że są choroby, których leczenie nie jest obecnie możliwe. Oferowanie w takich sytuacjach kosztownych zabiegów, niemających uzasadnienia w rzetelnych badaniach, jest nieetyczne – dodaje prof. Dulak. – W Polsce wiele instytucji prywatnych używa określenia „komórki macierzyste” jako wabika, sugerując, że mogą one pomóc w leczeniu kilkudziesięciu chorób i zaburzeń rozwojowych, choć brakuje rzetelnych badań, które to potwierdzają – tłumaczy prof. Dulak. Zdaniem ekspertów NRL potrzebne są badania kliniczne, które wyjaśnią, w jakich chorobach komórki macierzyste pomagają, a w jakich nie. Jednak takie badania są kosztowne i trudno zdobyć na nie środki. Teoretycznie można je uzyskać w instytucjach państwowych takich jak Agencja Badań Medycznych czy Narodowe Centrum Badań i Rozwoju, ale w praktyce to nierealne. – W ubiegłym roku wnioskowałam do Agencji Badań Medycznych o grant na badanie kliniczne dotyczące skuteczności terapii komórkami macierzystymi u dzieci z mózgowym porażeniem dziecięcym. Dostałam decyzję odmowną – mówi prof. Chrościńska-Krawczyk. Pacjenci i ich bliscy chcieliby mieć możliwość skorzystania z terapii w ramach badań klinicznych, bo wówczas terapia jest bezpłatna. Zwracają jednak uwagę, że celem badania klinicznego nie jest leczenie, a jedynie wyjaśnienie, czy terapia jest skuteczna i bezpieczna oraz ustalenie, jak dawkować lek. Tylko część uczestników otrzymuje wtedy lek, pozostali placebo. W eksperymencie leczniczym chorzy mają pewność, że dostają komórki macierzyste, a nie placebo. Lekarze stosujący terapie komórkowe u swoich pacjentów nie zgadzają się z zarzutem zespołu ekspertów co do braku dowodów na skuteczność terapii. – Każdy wniosek do komisji bioetycznej o wydanie zgody na podanie komórek macierzystych konkretnemu pacjentowi musi uwzględniać literaturę naukową potwierdzającą zasadność i bezpieczeństwo zastosowania tej terapii u danego pacjenta – zapewnia prof. Chrościńska-Krawczyk. W niektórych schorzeniach lista publikacji jest dłuższa, a w innych krótsza. – Czasem są to prace badawcze na dużych, a innym razem na niewielkich grupach pacjentów, bo w przypadku chorób rzadkich trudno zebrać jednorodną grupę pacjentów – zauważa neurolożka. Dotychczas taka argumentacja naukowa wystarczała komisjom bioetycznym. Dlaczego nagle przestała? Wątpliwości ekspertów Naczelnej Rady Lekarskiej nie podziela też prof. Piotr Trzonkowski, kierownik Katedry i Zakładu Immunologii Medycznej Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, który na co dzień bada komórki macierzyste. – Na świecie, także w Europie, nawet w Polsce jest zarejestrowanych kilkanaście preparatów komórek mezenchymalnych, a w badaniach klinicznych dotyczących leczenia wielu różnych chorób kilkadziesiąt kolejnych – mówi prof. Trzonkowski. – Komórki te mają bez wątpienia olbrzymi, ale niepoznany jeszcze do końca potencjał, który można wykorzystać. Zapewne nie we wszystkich wskazaniach będą skuteczne, ale na pewno w niektórych mogą okazać się najlepszą opcją terapeutyczną. Nie dowiemy się tego, jeśli nie zbadamy ich przydatności – podkreśla prof. Trzonkowski. Od eksperymentów do leków Każdego roku pojawia się wiele prac naukowych dowodzących skuteczności terapii komórkami macierzystymi w leczeniu różnych chorób, ale na razie mają one status leku w przypadku niewielu schorzeń. Najlepszym przykładem są krwiotwórcze komórki macierzyste ze szpiku kostnego wykorzystywane do leczenia nowotworów krwi, co zostało uhonorowane Nagrodą Nobla. – W dzisiejszych realiach w wielu przypadkach terapie komórkowe nie mają rejestracji nie dlatego, że są nieskuteczne, tylko dlatego, że spełnienie wymogów związanych z procesem rejestracji wiąże się z horrendalnymi kosztami i niewiele firm na to stać. Formuła wyjątku szpitalnego umożliwia dostęp do nich pacjentom, którzy mogliby odnieść z nich korzyści – zauważa prof. Trzonkowski. Dlaczego więc zamykać tę drogę polskim pacjentom i naukowcom? – Ci, którzy kiedykolwiek zajmowali się w praktyce terapiami komórkowymi, wiedzą, że są one bezpieczne. Jedyne ryzyko związane z ich podawaniem jest takie, że mogą nie pomóc – dodaje prof. Trzonkowski. Tego samego zdania jest prof. Chrościńska-Krawczyk, która od kilku lat kwalifikuje dzieci z chorobami neurologicznymi do leczenia komórkami macierzystymi, a potem nadzoruje ich terapię. – Na początku, gdy podawaliśmy komórki macierzyste bezpośrednio do kanału rdzenia, u kilku pacjentów wystąpiły objawy zespołu popunkcyjnego takie jak ból głowy, nudności, wymioty, które samoistnie przeminęły. Od kiedy komórki macierzyste podajemy wyłącznie dożylnie, nie zanotowaliśmy żadnych objawów niepożądanych – mówi prof. Chrościńska-Krawczyk. O co naprawdę chodzi? Rozmawiając z naukowcami, którzy zajmują się badaniem komórek macierzystych, trudno oprzeć się wrażeniu, że w Polsce są one obecnie na cenzurowanym. Wytyczne Naczelnej Rady Lekarskiej uderzają w ośrodki, które podają komórki macierzyste pochodzące z krwi pępowinowej. W ośrodkach prowadzących oficjalnie terapie eksperymentalne wykorzystuje się wyłącznie komórki macierzyste przygotowane zgodnie z rygorystycznymi normami dla wytwarzania leków przez certyfikowane laboratoria. Lekarz, który je podaje, wie dokładnie, jakie komórki są w preparacie, ile ich jest. W wytycznych NRL nie ma natomiast ani słowa o lekarzach różnych specjalności, którzy oferują „terapie” komórkami macierzystymi uzyskanymi w gabinecie metodą odwirowania z pobranej wcześniej od pacjenta tkanki tłuszczowej bez żadnego nadzoru ze strony Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego. Podając taki preparat, lekarz nie ma pewności, czy w ogóle są w nim komórki macierzyste. Eksperci Naczelnej Rady Lekarskiej pomijają też całkowicie kwestię weryfikacji rozmaitych terapii komórkowych oferowanych przez ośrodki w Chinach, Indiach, Tajlandii czy Meksyku. Pacjent często nie jest w stanie sprawdzić, jakie komórki dostaje i czy mają one szansę pomóc w jego chorobie. Co zrobić, aby polscy pacjenci mogli dalej korzystać bezpiecznie z eksperymentalnych terapii komórkami macierzystymi? Pozostaje mieć nadzieję, że komisje bioetyczne, które wydają zgody na badania kliniczne i eksperymenty medyczne, wezmą pod uwagę nie tylko wytyczne NRL, ale sięgną także do źródeł naukowych i opinii praktyków. W PAN zrodził się pomysł powołania grupy ekspertów, którzy prowadzili badania kliniczne z komórkami macierzystymi – mogłaby być niezależnym ciałem doradczym dla komisji bioetycznych. To leży na pewno w interesie pacjentów.
leczenie raka komórkami macierzystymi w polsce